aktualności klasztoru Sopot wróć

Zmartwychwstanie Pańskie 2021


Kwiecień 2, 2021

ALLELUJA

«Nie bójcie się! (…) powstał, nie ma Go tu. (…) Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział». (Mk 6,6-7)

Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. (…) żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie. (Rz 6,9-11)

 

Anioł powiedział niewiastom przy grobie: nie bójcie się. Te słowa są też do nas skierowane. Sam Chrystus, nasz Pan mówi do nas: nie lękajcie się.

W obecnym czasie wielu lęka się choroby, wielu też lęka się śmierci. Jednak słyszymy: nie bójcie się, nie lękajcie się. Tak, jesteśmy wezwani do zawierzenia Bogu Życia, Bogu żyjącemu na wieki, nawet jeśli są w tym życiu jakieś niepewności, niebezpieczeństwa, sytuacje i rzeczy niezrozumiałe.

Przeżywamy Rok św. Józefa ogłoszony przez Ojca świętego Franciszka.

Do osoby św. Józefa chcę się teraz odnieść, mając na względzie te słowa: nie lękajcie się.

Akcen­tuje się czasem wątpliwości, które miał św. Józef po wejściu na wspólną drogę z Maryją. Stanął wobec dylematu: zaskakuje go stan Maryi i jest potrzeba zaradzenia temu. Przypa­dek czy tajemnica, oddalić czy przyjąć? Józef mógł oceniać Maryję jako winną, albo jako ofiarę przemocy ze strony ko­goś niegodziwego. Decyduje się wziąć winę na sie­bie, potajemnie opuszczając Maryję. Postępo­wanie Józefa dyktowane jest mimo wszystko peł­nym zaufaniem do Maryi.

Józef ostatecznie jednak, przyjął Maryję nie stawiając warunków uprzednich. Ufa słowom Anioła. Szlachetność jego serca sprawia, że podporządkowuje miłości to, czego nauczyło go prawo. Józef jawi się jako mężczyzna okazujący szacunek, delikatny, który – choć nie ma wszystkich informacji – opowiada się za reputacją, godnością i życiem Maryi.

Jakie to ma znaczenie dla nas? Wiele razy zachodzą w naszym życiu wydarzenia, których znaczenia nie rozumiemy. Naszą pierwszą reakcją jest często rozczarowanie i bunt. Św. Józef odkłada na bok swoje rozumowanie, aby uczynić miejsce dla tego, co się dzieje; choć może mu się to zdawać tajemnicze, akceptuje, bierze za to odpowiedzialność i godzi się ze swoją historią. Jeśli nie pogodzimy się z naszą historią, – mówi papież Franciszek – nie będziemy w stanie uczynić żadnego następnego kroku, ponieważ zawsze pozostaniemy zakładnikami naszych oczekiwań i wynikających z nich rozczarowań. Życie duchowe, ukazywane nam przez Józefa, nie jest drogą, która wyjaśnia, ale drogą, która akceptuje. Jedynie na podstawie tego przyjęcia, tego pojednania, możemy również wyczuć wspanialszą historię, jej głębsze znaczenie.

Oczywiście nie znaczy to, że nie mamy szukać dobrych rozwiązań w trudnych wydarzeniach, ale czasami po prostu trzeba zaufać i zobaczyć to głębsze znaczenie danej okoliczności.

Niech więc św. Józef będzie patronem w trudnych sytuacjach, które zamieniają się w pełne nadziei i radości rozwiązania.

Św. Teresa od Jezusa wskazuje nam na św. Józefa mówiąc o nim: „Innym Świętym, rzec można, dał Bóg łaskę wspomagania nas w tej lub owej potrzebie, temu zaś chwalebnemu Świętemu, jak o tym wiem z własnego doświadczenia, dał władzę wspomagania nas we wszystkim”. Warto do niego zwracać się o wstawiennictwo u Tego dla którego był ojcem i opiekunem tu na ziemi.

Niech wszelkie błogosławieństwo za przyczyną Najświętszej Maryi Panny i świętego Józefa spływa od Zmartwychwstałego Pana…

 

Mszę Św. Wigilii Paschalnej będziemy sprawować za naszych dobrodziejów.

 

PS.

Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają nas swoją modlitwą i darami. Dzięki nim i opiece św. Józefa mogliśmy wyremontować naszą klasztorną kuchnię. W planach mamy następne remonty wymagające naszej interwencji, np. komin, który zaczyna się rozpadać. Za wszystko jeszcze raz bardo serdecznie dziękujemy, pamiętając o Was i Waszych najbliższych w naszych codziennych modlitwach.

Niech Wam Bóg + błogosławi…

 

W imieniu braci klasztoru karmelitów bosych w Sopocie

o. Tomasz Litwiejko OCD